Zakupy stacjonarne i online, czyli jak klienci tworzą nowe trendy

0
54

Badania pokazują, że uwielbiamy centrum handlowe. Gdynia i inne miasta mają takich miejsc coraz więcej. Imponująca liczba wizyt w sklepach idzie jednak w parze z rosnącym zainteresowaniem zakupami online. Jak Polacy łączą te dwa trendy?

Nie straszna wolna niedziela

Jednym z większych wyzwań, przed jakimi stanęły sklepy wielkopowierzchniowe, było wprowadzenie zakazu handlu w niedzielę. Wbrew opiniom wielu ekspertów nie oznaczało to wielkich spadków zysków. Generowane obroty są nieznacznie mniejsze w porównaniu do tego, co wcześniej notowało centrum handlowe. Gdynia i inne miasta są teraz areną zmian w nawykach handlowych klientów. Nauczyliśmy się inaczej planować wizyty w sklepach. Robimy zakupy w dni powszednie lub sobotę. Niedziela pozostaje nam na rozrywkę, czyli wizytę w kinie lub punkcie gastronomicznym. Niehandlowy jeden dzień tygodnia spowodował także większe zainteresowanie ofertą online.

Odwrócony efekt ROPO

Jak zachowuje się współczesny klient, mając w swoim miejscu zamieszkania przynajmniej jedno centrum handlowe? Gdynia, Poznań czy Warszawa testują nowe zjawisko, które dorobiło się już nawet fachowej nazwy. Jest to ROPO – od słów Research Online, Purchase Offline. W praktyce oznacza to, że wielu klientów zaczyna traktować sklepy stacjonarne głównie jak salon wystawowy. Odwiedza się go po to, aby obejrzeć konkretny produkt, który finalnie jest zamawiany przez Internet. Trend narodził się w krajach zachodnich, do Polski przywędrował stosunkowo niedawno. Dla sklepu stacjonarnego może to być problem, ponieważ oznacza mniejsze dochody ze sprzedaży. Klient przy takich praktykach uważa się za osobę wybraną, bo to on decyduje, w jakiej formie dokona zakupu.

Żonglowanie różnymi możliwościami

Konsument, który raz przekona się do nowej formy zakupów, zwykle będzie chciał ją powtórzyć. Jeszcze kilka lat temu obserwowaliśmy trend, w którym poszukiwano produktów w sieci, a następnie kupowano je w punkcie stacjonarnym. Obecnie bardziej żonglujemy informacjami na temat dostępności produktów. Większość klientów wybiera raz opcję ROPO, raz wersję odwróconego ROPO. Zakupy online i tradycyjne zaczęły się przenikać, centrum handlowe w Gdyni musi więc dbać o to, aby stacjonarne wizyty były nadal atrakcyjne. Sklep online to komfort, wygoda i brak kolejek a przy okazji możliwość porównania oferty i poznania opinii innych konsumentów. Zakupy stacjonarne to z kolei możliwość dotknięcia konkretnego przedmiotu, przymierzenia ubrań.

Przenikanie się pomiędzy kanałami zakupowymi jest ogromne. Najprawdopodobniej nie grozi nam odpływ klientów od sklepów stacjonarnych, ponieważ nadal bardzo cenimy sobie kontakt ze sprzedawcą. Oferty online i offline będą komplementarnymi kanałami, w których konsumenci wybiorą to, co uznają za bardziej wygodne.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here